Wpisy oznaczone tagiem mauthausen

Powstaje „Księga Pamięci” ofiar KL Mauthausen

W pracach nad tworzeniem tej niezwykłej publikacji uczestniczy znany historyk-amator,  Jerzy Klistała, który jest mieszkańcem Bielska-Białej. Jego ojciec za działalność konspiracyjną w ZWZ/AK został rozstrzelany w obozie oświęcimskim pod Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku nr 11. On sam napisał piętnaście książek, związanych głównie z martyrologią Polaków w Auschwitz i Mauthausen. Niedawno opublikował trzeci i ostatni tom swojej kolejnej książki z dziedziny biografistyki, zatytułowany „Martyrologium mieszkańców Zaolzia w latach 1939-1945 – słownik biograficzny”.

Obecnie Jerzy Klistała współpracuje z Miejscem Pamięci Mauthausen, realizującym jeden ze swoich pierwszych i najdłużej trwających projektów badawczych, jakim jest opracowanie i wydanie „Księgi Pamięci”. Dzieło to będzie zawierać  wszystkie znane nazwiska osób, zamordowanych w tym niemieckim obozie na terenie Austrii oraz w jego podobozach. W miarę możności biografie wielu z nich będą również zamieszczone w tej księdze.

Czytaj reszte tego wpisu »

, ,

Brak komentarzy

Zamek śmierci Hartheim

Historykom polskim od dawna znany jest dokładny wykaz nazwiskowy tysiąc stu dwudziestu pięciu Polaków wraz z ich miejscami urodzenia i zamieszkania oraz datami urodzenia i śmierci, którzy wywiezieni zostali z Dachau w 1942 r. w transportach inwalidów i zabici gazem w zamku Hartheim, położonym w miejscowości Alkoven (obok Linzu) w Górnej Austrii. Spory procent uwięzionych w Dachau stanowili księża polscy, spośród których wielu uśmiercono w tym zamku.Nazwisko chociaż jednego z nich warto przypomnieć.

Ks. dr Antoni Ludwiczak ze słuchaczami Uniwersytetu Ludowego w Dalkach 1936 r., mój ojciec Józef Cyra (z prawej strony w pierwszym rzędzie)

Ks. dr Antoni Ludwiczak ze słuchaczami Uniwersytetu Ludowego w Dalkach 1936 r., mój ojciec Józef Cyra (z prawej strony w pierwszym rzędzie)

Ks. dr Antoni Ludwiczak, ur. 16 maja 1878 r. w Kostrzynie Wielkopolskim, w okresie międzywojennym był posłem na Sejm Ustawodawczy, dyrektorem Towarzystwa Czytelni Ludowych i twórcą Uniwersytetu Ludowego w Dalkach koło Gniezna. Więziono go m.in. w Stutthofie, Sachsenhausen i Dachau, skąd wywieziony 18 maja 1942 r. w transporcie inwalidów zginął w komorze gazowej w zamku Hartheim. Żegnając się ze współwięźniami w Dachau przed swoją ostatnią podróżą powiedział:

Z Bogiem, chłopaki! A nie zapominajcie, że Polska musi być do Odry. No, nie beczcie, nie beczcie. Czas na mnie starego. Wy trwajcie. Nie załamujcie się.

Za wybitne osiągnięcia ks. Antoni Ludwiczak był odznaczony: Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Oficerskim „Polska Odrodzona”, Złotym i dwukrotnie Brązowym Krzyżem Zasługi.

Ostatnio niemiecki teolog rzymskokatolicki Manfred Wendel-Gilliar zaprezentował wyniki swych badań naukowych, z których wynika, że naziści w komorze gazowej w zamku Hartheim zamordowali ponad pięciuset dwudziestu księży, w większości Polaków.

Zamek w Hartheim

Zamek w Hartheim

Renesansowy zamek Hartheim służył niemieckim nazistom w latach 1940-1944 jako ośrodek zagłady osób niepełnosprawnych i chorych umysłowo z terenu Trzeciej Rzeszy oraz więźniów z obozów koncentracyjnych z Dachau i Mauthausen, wśród których było wielu Polaków. W Hartheim od maja 1940 do grudnia 1944 r. poniosło śmierć co najmniej trzydzieści tysięcy ludzi, których zamordowano tlenkiem węgla, a ich ciała spalano w specjalnie zbudowanym do tego celu na terenie zamku krematorium, utylizując złote zęby wyrywane ofiarom i w ten sposób wprawiając się do późniejszego eksploatowania ofiar żydowskich w niemieckich nazistowskich obozach zagłady Trzeciej Rzeszy.

Zobacz: Nasz Dziennik: Zamek śmierci Hartheim

Zobacz też: Józef Cyra, Dolina Prądnika w poezji

Adam Cyra
Oświęcim,  15 lutego 2012 r.

, , , ,

Brak komentarzy

Kartoteka Mauthausen-Gusen

Na stronie internetowej Muzeum Auschwitz-Birkenau został ostatnio zamieszczony tekst, w którym podano, że:

Porozumienie o współpracy pomiędzy Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau i Miejscem Pamięci Mauthausen podpisali szefowie obu instytucji. Dotyczy ono wymiany cyfrowej dokumentacji zgromadzonej w archiwach obu Miejsc Pamięci i obejmuje ponad 300 tys. rekordów.

Wymiana tych danych jest szczególnie ważna dla historyków i pozwala pogłębić przede wszystkim wiedzę o martyrologii Polaków w KL Mauthausen. Warto podkreślić, że około 33 tys. więźniów KL Auschwitz zostało deportowanych do obozów Mauthausen-Gusen, natomiast około 3 tys. więźniów przetransportowano w odwrotnym kierunku — z Mauthausen do Auschwitz. Wśród więźniów wywiezionych z Auschwitz do Mauthausen są również mieszkańcy Oświęcimia i okolic, zarówno Polacy jak i Żydzi.

Haftlings-Personal-Karte

Haftlings-Personal-Karte

Zbliża się sześćdziesiąta piąta rocznica wyzwolenia KL Mauthausen przez wojska amerykańskie w dniu 5 maja 1945 r. Ten niemiecki nazistowski obóz, położony koło Linzu w górnej Austrii, posiadał kilkadziesiąt podobozów, w których łącznie z obozem macierzystym więziono podczas drugiej wojny światowej około dwieście tysięcy osób, w tym około pięćdziesiąt tysięcy Polaków, przebywających głównie w Gusen, największej filii Mauthausen. Pierwsza grupa więzionych tutaj Polaków (nauczyciele, prawnicy, lekarze, urzędnicy, księża) budowała ten obóz wyniszczenia w 1940 r. Nieliczni z nich przeżyli.

Do nich należał Stanisław Dyczkowski, który urodził się w Kętach w 1914 r. Pracował jako nauczyciel w Szkole Powszechnej w Dworach koło Oświęcimia. Zwolniony z pracy przez okupacyjne niemieckie władze szkolne. Aresztowany w 1940 r., więziony w Bielsku, później w obozach koncentracyjnych w Dachau i Mauthausen. Po wojnie pracował nadal w szkolnictwie w Oświęcimiu.

Kartoteka więźniów Mauthausen i inne akta z tego obozu (około 11 metrów bieżących), od pięćdziesięciu lat znajdują się w archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. W bliżej nieznanych okolicznościach zaraz po wojnie przewieziono je do Łodzi i przechowywane były w mieszkaniu rodziny adwokata Henryka Kurnatowskiego, b. więźnia KL Mauthausen, który zmarł w Warszawie w drugiej połowie 1953 r.

Po jego śmierci, w wyniku korespondencji między Główną Komisją Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, Ministerstwem Kultury i Sztuki w Warszawie oraz Państwowym Muzeum w Oświęcimiu, zostały one przewiezione z Łodzi do Oświęcimia w styczniu 1954 r.

Od tego czasu są starannie przechowywane w zbiorach archiwalnych Muzeum oświęcimskiego. Wspomnianą kartotekę i inne akta z Mauthausen utrzymuje się we wzorowym porządku. Materiały te są opracowane i stworzono w oparciu o nie tak potrzebną komputerową bazy danych, która jest ogromnie pomocna w badaniach historycznych, związanych z tragicznym losem więźniów KL Mauthausen a także KL Auschwitz, ponieważ wcześniej wielu z nich więziono w obozie oświęcimskim.

Dane na ich temat zawierają cztery poobozowe kartoteki:

  • kartoteka Arbeitseinsatzu czyli wydziału zatrudnienia jest niewątpliwie najciekawszą, liczy 29881 kart i dotyczy wyłącznie Polaków oraz polskich Żydów, którzy dożyli co najmniej ostatniego miesiąca wojny, karty tej kartoteki zawierają m.in. następujące dane: numer obozowy, nazwisko i imię więźnia, miejsce i datę urodzenia, stan cywilny, dzieci, miejsce zamieszkania, wyznanie, adres żony, datę aresztowania, podstawę uwięzienia, rysopis, zawód i kolejne etapy zatrudnienia w obozie,
  • kartoteka Schreibsztuby czyli kancelarii obozowej, licząca 62.553 kartek, obejmująca więźniów różnych narodowości i przedstawiająca stan obozu z ostatnich tygodni jego istnienia,
  • kartoteka Standesamtu czyli urzędu stanu cywilnego składa się z 5393 świadectw zgonu więźniów Mauthausen, którzy zmarli w latach 1939-1943,
  • kartoteka dotycząca 3000 kobiet różnych narodowości więzionych w Mauthausen, ułożona chronologicznie, licząca około 1500 kartek, zawierających następujące dane: narodowość, numer obozowy, nazwisko i imię, datę i miejsce urodzenia, zawód i datę transportu.

Ponadto Veränderungsmeldung czyli akta rejestrujące wszelkie zmiany w stanie liczbowym przebywających w obozie więźniów, liczące około 10 000 stron maszynopisu oraz sporządzona przez adwokata Henryka Kurnatowskiego kartoteka i wykaz zmarłych Polaków, jak również luźne spisy wykonane po wyzwoleniu np. protokoły przesłuchań b. więźniów lub spisy Żydów, którzy przeżyli pobyt w Mauthausen czy też zredagowany po polsku wykaz więźniów holenderskich zmarłych w tym obozie.

W sumie są to źródła archiwalne bardzo cenne dla historyków i często przez nich wykorzystywane. Przypuszczam jednak, że o ich istnieniu nie zawsze wiedzą, żyjący jeszcze więźniowie KL Mauthausen i jego podobozów, w tym pierwszego i największego z nich Gusen.

Opracowana przez Muzeum Auschwitz-Birkenau na ich podstawie dokumentacja cyfrowa obecnie wzbogaci wynikami swych prac Archiwum Miejsca Pamięci Obozu Mauthausen w Austrii.

Adam Cyra
Oświęcim, 16 marca 2010 r.

, , ,

Brak komentarzy