Świat ptaków w Auschwitz


Willa Rudolfa Hőssa (stan współczesny)

Willa Rudolfa Hőssa (stan współczesny)

Nie wiemy, czy kiedykolwiek śpiewu ptaków słuchał komendant obozu Auschwitz, Rudolf Hőss, który wraz z rodziną mieszkał w piętrowej willi położonej w niewielkiej odległości od małego krematorium i kolczastych drutów otaczających obóz macierzysty w Oświęcimiu, ale zapewne mogło mu się to zdarzyć.

Warunki mieszkaniowe – napisze w swoich wspomnieniach Rudolf Hőss – były doskonałe: Dzieci mogły szaleć do woli, żona miała tyle ulubionych kwiatów, że czuła się wśród nich jak w raju.

Komendantura KL Auschwitz (stan współczesny)

Komendantura KL Auschwitz (stan współczesny)

Sama zaś Hedwig Hőss mawiała: Tu żyć i tu umierać. Gabinet jej męża, którego rzemiosłem była śmierć, znajdował się w położonym obok piętrowym budynku komendantury obozu, z którego okien było widoczne usytuowane w pobliżu krematorium nr 1.

Stan biura komendanta Rudolfa Hőssa po wyzwoleniu obozu Auschwitz przez żołnierzy sowieckich w styczniu 1945 r. tak opisuje doktor Andrzej Zaorski, który wtedy jako student medycyny uczestniczył w akcji niesienia pomocy chorym i wycieńczonym, ocalałym więźniom: Zamieszkaliśmy w pokoju komendanta obozu w Oświęcimiu. To był bardzo obszerny gabinet, mieszczący się na pierwszym piętrze budynku, usytuowanego od strony rzeki. Był ogrzewany piecem, w którym sami paliliśmy sobie.

W tym gabinecie Zaorski znalazł książkę w języku niemieckim na temat obserwacji ptaków na terenie obozu, w której niemiecki ornitolog dziękuje komendantowi za umożliwienie mu przeprowadzenia obserwacji podczas służby w KL Auschwitz: Pamiętam to dobrze dlatego, że wywarł na mnie wstrząsające wrażenie fakt, iż w obozie śmierci można było chodzić pomiędzy umierającymi ludźmi i oglądać w górze ptaki na drzewach a równocześnie nie widzieć, co się dookoła dzieje – wspominał Zaorski.

Po latach niemiecki pisarz Arno Surmiński napisał książkę „Die Vogelwelt von Auschwitz”, która ukazała się również w przekładzie na język polski „Świat ptaków w Auschwitz”. Jej bohaterem jest esesman, z wykształcenia ornitolog, Hans Grote oraz polski więzień, były student sztuki, Marek Rogalski. Dzieli ich właściwie wszystko, a łączą zamiłowania ornitologiczne, w tych badaniach Marek ma pomagać Grotemu. Młody więzień marzy o wolności, a esesman Grote zdaje się nie dostrzegać umierających codziennie setkami więźniów KL Auschwitz i zła panującego wokół siebie. Niezwykłe losy tego niemieckiego esesmana stały się inspiracją do napisania przez Arno Sumińskiego wspomnianej książki. Podobną powieść napisał pisarz irańsko-austriacki Hamid Sadr, zatytułowaną „Der Vogelsammler von Auschwitz” (Zbieracz ptaków z Auschwitz).

Bohater tych powieści jest autentyczną postacią. Podczas wojny jako esesman z załogi Auschwitz, prowadził tam badania awifauny, publikując na ten temat wspomnianą pracę naukową.

Unikalną florą i fauną na tym terenie interesował się w niecodziennych okolicznościach, niemiecki ornitolog Günther Niethammer, który po uzyskaniu doktoratu w Niemczech hitlerowskich w 1933 r., pracował w muzeach przyrodniczych w Berlinie, Bonn i Wiedniu. Napisał wtedy podręcznik niemieckiego ornitologia, która składał się z trzech tomów. W 1937 r. wstąpił on do SS, a w trzy lata później, już w czasie wojny, rozpoczął służbę wartowniczą w esesmańskiej załodze KL Auschwitz. Równocześnie komendant obozu Rudolf Höss wyraził zgodę, aby Niethamer zajmował się badaniami ornitologicznym w pobliżu obozu.

Wkrótce, ten esesman z Auschwitz, opublikował opracowanie naukowe, zatytułowane „Uwagi na temat ptaków Auschwitz”. Ukazało się ono podczas wojny się w tomie 52 czasopisma naukowego „Annals of Natural History Museum”, wydawanego przez Muzeum Przyrodnicze w Wiedniu.

Na podstawie tych faktów dwaj pisarze – niemiecki Arno Surminski oraz irańsko-austriacki Hamid Sadr – napisali wymienione poprzednio  powieści, natomiast wspomniane opracowanie Günthera Niethamera zachowało się z lat wojny i  obecnie jest przechowywane w bibliotece Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.

Po wojnie esesman ten, będący autorem tej niezwykłej ornitologicznej pracy, liczącej kilkadziesiąt stron, był sądzony w Krakowie. Ze względu na przynależność do załogi SS w KL Auschwitz skazano go na osiem lat, a potem zmniejszono mu wymiar kary do trzech lat więzienia. Po jej odbyciu w polskich więzieniach powrócił do Republiki Federalnej Niemiec, gdzie podjął ponownie pracę w muzeum w Bonn.

W 1951 r. Günther Niethammer habilitował się, a w sześć lat później został w Bonn mianowany profesorem. Od 1968 do 1973 roku był przewodniczącym niemieckiego stowarzyszenia ornitologicznego. Napisał kilkutomowe opracowanie, zatytułowane „Ptaki Europy”. W 1971 r. autor tego dzieła zamieszkał w Meckenheim-Merl koło Bonn, gdzie zmarł podczas polowania 14 stycznia 1974 r. na niewydolność serca.

Zupełnie przypadkowo kilka lat temu uzyskałem, odnaleziony na terenie Oświęcimia, album ornitologiczny „Aus Deutschlands Vogevelt”, wydany w Niemczech w 1932 r., z którego pochodzą załączone do tego tekstu rysunki ptaków. Można przypuszczać, że książka ta kiedyś była własnością Günthera Niethamera i stanowiła dla niego cenną pomoc w prowadzonych przez niego badaniach ornitologicznych w epoce pieców krematoryjnych.

Adam Cyra

Oświęcim, 28 marca 2017 r.

Zobacz również:

  1. Ostatnie dni byłego komendanta KL Auschwitz
  2. Święto Niepodległości w KL Auschwitz w 1941 r.
  3. 11 listopada w KL Auschwitz
  4. Dwunastu powieszonych w Auschwitz
  5. Ślub w Auschwitz

Komentarze nie są dozwolone.