„Przeżyliśmy Auschwitz …”


W dniu 22 stycznia 2015 roku  w Auli Amfiteatralnej im. ks. Józefa Tischnera w Instytucie Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego miało miejsce spotkanie z prof. dr. inż. Zbigniewem Kączkowskim – byłym więźniem hitlerowskich obozów koncentracyjnych: Auschwitz, Buchenwald, Mittelbau-Dora i Ravensbrück, który dzisiaj ma dziewięćdziesiąt trzy lata.

Było ono pierwszym z cyklu „Przeżyliśmy Auschwitz…” i  zostało zainicjowane przez Sekcję Historii Najnowszej Koła Naukowego Historyków Studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego w roku akademickim 2014/2015.

Zobacz:

Prof. Zbigniew Kączkowski,  więzień KL Auschwitz,  opowiada …

Zbigniew Kączkowski urodził się 10 kwietnia 1921 roku w Krakowie. W latach 1931 – 1939 ukończył gimnazjum i liceum matematyczno – fizyczne Towarzystwa Szkoły Średniej w Gdyni. Jesienią 1939 roku został wysiedlony wraz z rodzicami z tego miasta do Generalnego Gubernatorstwa. Początkowo mieszkał koło Kutna, a od wiosny 1940 roku w Warszawie, gdzie zajmował się pracą w samopomocy społecznej, prowadzonej w ramach Rady Głównej Opiekuńczej. Równocześnie działał konspiracyjnie, pełniąc funkcję drużynowego w  Szarych Szeregach.

W 1941 roku musiał opuścić Warszawę, zmieniając nazwisko na Kaczanowski, ponieważ był poszukiwany przez gestapo. Zamieszkał w majątku Marynki koło Warki. Tam wstąpił do ZWZ/AK oraz prowadził tajne nauczanie. Aresztowano go w kwietniu 1943 roku wraz z matką dr n. med. Zofią Kączkowską i obydwoje umieszczeni zostali w więzieniu w Radomiu, skąd w czerwcu 1943 roku przewieziono ich do KL Auschwitz. Zbigniew Kączkowski otrzymał numer obozowy 125727, natomiast jego matkę oznaczono numerem 46442. Zginęła w KL Auschwitz II-Birkenau 13 stycznia 1944 roku.

Podczas spotkania prof. dr inż. Zbigniew Kączkowski najbardziej zaciekawił słuchaczy swoją dramatyczną opowieścią o ucieczce z KL Auschwitz latem 1944 r. W tym czasie pracował jako pielęgniarz w szpitalu więźniarskim w bloku nr 21 na terenie obozu macierzystego w Oświęcimiu. Ze swoich planów ucieczki zwierzył się zaufanym współwięźniom.

O jego zamiarach poinformowany został także Józef Cyrankiewicz, nr obozowy 62933, który również zamierzał tą drogą wydostać się z obozu, lecz w ostatniej chwili zrezygnował z ucieczki, wyznaczając na swoje miejsce skoczka spadochronowego – cichociemnego rtm. Jerzego Sokołowskiego, oznaczonego numerem obozowym 156692. Sposób przeprowadzenia ucieczki opracował Józef Cyrankiewicz i Stanisław Kłodzinski, nr obozowy 20019. Obydwaj byli aktywnymi działaczami obozowej konspiracji.

W dniu 27 lipca 1944 roku Zbigniew Kączkowski wraz z kilkoma innymi więźniami, ciągnąc wóz, tzw. rollwagę, przekroczył bramę z napisem „Arbeit macht frei”. Miał za zadanie przywieźć z apteki obozowej lekarstwa do bloku szpitalnego nr 21, w którym pracował. Pod pretekstem „zorganizowania” wędlin w obozowej rzeźni, oddalił się od kolegów. Zgodnie z planem ukrył się na strychu drewnianego baraku, w którym mieściła się jadalnia dla esesmanów.

Mjr Jerzy Sokołowski

Rtm. Jerzy Sokołowski

Nazajutrz w kryjówce pojawił się Jerzy Sokołowski, który z powodu nieszczęśliwego upadku w ciemnościach uszkodził podłogę na strychu tego baraku. Z tego powodu jeszcze tej nocy byli zmuszeni rozpocząć ucieczkę, chociaż wiedzieli, że intensywne poszukiwania uciekinierów przez esesmanów są prowadzone przez trzy doby. Z różnymi perypetiami udało się im nazajutrz przed południem dotrzeć do podoświęcimskiej miejscowości Grojec, gdzie w ręce ćwiczących w pobliżu żołnierzy niemieckiej artylerii przeciwlotniczej wydał ich napotkany siedmioletni chłopiec o nazwisku Bogdan Mikołajczyk, zbierający jeżyny wraz ze swoim wujem. Obaj byli nasiedlonymi przez Niemców volksdeutschami z Pomorza. Chłopiec ten za swój czyn otrzymał w nagrodę garść cukierków.

Zaraz po ujęciu Zbigniew Kączkowski i Jerzy Sokołowski przez dziesięć dni byli więzieni w bunkrze bloku nr 11 z innym schwytanym uciekinierem z KL Auschwitz. Był nim dwudziestoletni Edek Galiński, nr obozowy 531, pochodzący z Jarosławia, który w przebraniu esesmana i z bronią uciekł z obozu w Brzezince 24 czerwca 1944 roku wraz z belgijską Żydówką, pochodzącą z Polski – Malą Zimetbaum, nr obozowy 19880, więzioną w tym czasie również po ujęciu w jednym z bunkrów bloku nr 11. Niestety po kilkunastu dniach zostali schwytani i 22 sierpnia 1944 roku straceni w KL Auschwitz II-Birkenau.

Edward Galiński, zdjęcie wykonane przez obozowe gestapo

Edward Galiński, zdjęcie wykonane przez obozowe gestapo

Zbigniew Kączkowski zapamiętał, że Edek Galiński często przy szparze w drzwiach celi, w której byli więzieni, gwizdał jakąś melodię, a Mala mu ją odgwizdywała. W ten sposób, przekazywali sobie wzajemnie wiadomość, że jeszcze żyją. Po wojnie złożył na ten temat relację były więzień Bolesław Staroń, stwierdzając, że tą melodią była znana przedwojenna włoska piosenka Claudio Villa „Serenata messicana”.

Po wojnie Zbigniew Kączkowski poświęcił się pracy naukowej. Nigdy nie był członkiem PZPR ani nie wykorzystał dla własnych korzyści swojej obozowej znajomości z Józefem Cyrankiewiczem, późniejszym długoletnim powojennym komunistycznym premierem w PRL.

Organizatorami spotkania z prof. Zbigniewem Kączkowskim byli: mgr Piotr Świątczak – doktorant na Wydziale Historycznym UJ i starszy przewodnik-edukator w Muzeum Auschwitz-Birkenau  oraz Justyna Gałuszka – prezes zarządu Koła Naukowego Historyków Studentów UJ.

Warto nadmienić, że w Instytucie Historii UJ nigdy wcześniej nie organizowano spotkań z byłymi więźniami KL Auschwitz,  podczas których dzieliliby się oni swoimi wspomnieniami obozowymi ze studentami historii. Toteż spotkanie z prof. Zbigniewem Kączkowskim było wydarzeniem wyjątkowym, chociażby z uwagi na fakt, iż wzięło w nim udział kilkaset osób i to nie tylko studentów historii, bowiem w Auli byli obecni również studenci z innych wydziałów UJ, a nawet innych uczelni Krakowa.

Drugie spotkanie z cyklu „Przeżyliśmy Auschwitz…” zostało zaplanowane na 12 marca 2015 roku. Gościem Instytutu Historii UJ będzie Kazimierz Albin – były więzień KL Auschwitz z pierwszego transportu Polaków, przywiezionych z więzienia w Tarnowie (nr 118), uciekinier z tego obozu i późniejszy żołnierz Armii Krajowej.

To niezwykłe spotkanie zostanie połączone z promocją dwóch książek  Kazimierza Albina, zatytułowanych  „List gończy. Historia mojej ucieczki z Oświęcimia i działalności w konspiracji”, Warszawa 1996 oraz „Postscriptum. Losy powojenne i powrót do Auschwitz”, Oświęcim 2013.

Po spotkaniu będzie możliwość zakupienia tych pozycji i zdobycia autografu Autora, który ma  dziewięćdziesiąt dwa lata.

Kup: List gończy

Adam Cyra

Oświęcim, dnia 11 lutego 2015 r.

Zobacz również:

  1. Miłość w cieniu zagłady
  2. Kolega szkolny esesmana z KL Auschwitz
  3. Tragiczne wydarzenia w KL Auschwitz oraz w Łękach-Zasolu 27 października 1944 r.
  4. Nie był konfidentem w KL Auschwitz
  5. Ślub w Auschwitz

Komentarze nie są dozwolone.