Historyczne odkrycie czy mistyfikacja


Egzekucja Rudolfa Hoessa

Egzekucja Rudolfa Hoessa

Zobacz: Protokół spod szubienicy Stołek, na którym stał były komendant KL Auschwitz  Rudolf  Hoess, oczekując na wykonywanie na nim wyroku śmierci przez powieszenie, pozyskał do swoich zbiorów znany pasjonat oraz kolekcjoner pamiątek z dziejów Oświęcimia Mirosław Ganobis. Otrzymal go od rodziny byłego więźnia i tak na ten temat wypowiedział się: „To były więzień, który po wojnie przez wiele lat mieszkał na terenie byłego obozu, w budynku dawnej komendantury na terenie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Był przy egzekucji Hoessa. Z relacji, które uzyskałem wynikało, że to on wziął stołek i sznur. Przez wiele lat przechowywał go mieszkaniu na terenie Muzeum Auschwitz, a potem, gdy się przeprowadził, zabrał ze sobą. Przedmiot leżał w piwnicy”.

Jest to prosty, drewniany stołek, wysoki na 40 cm. Pod spodem siedziska widoczny jest odręcznie napisane ołówkiem słowo „Hoess” i data 16 kwietnia 1947. Wówczas wykonany został wyrok. „Są też dawne znaki: Państwowe Muzeum Oświęcim” – przekazał jeszcze dodatkową informację  Mirosław Ganobis, nie podając jednak nazwiska byłego więźnia, w którego posiadaniu był ten taboret.

Udało mi się ustalić, że były więzień KL Auschwitz, Mieczysław Piłat (nr obozowy  114743) pracował i mieszkał w Muzeum w czasie egzekucji Hoessa na parterze w bloku dawnej administracji obozowej (obok bloku komendantury). Okna z tego mieszkania były usytuowane najbliżej szubienicy i z jego mieszkania najprawdopodobniej został przyniesiony taboret, kiedy okazało się, że sznur jest za krótki i Hoess musi stanąć dodatkowo na taborecie, aby możliwe było wykonanie na nim wyroku śmierci.

Były więzień Mieczysław Piłat miał żonę i dwóch synów Mieczysława i Pawła. Wraz z rodziną wyprowadził się z Muzeum na poczatku lat sześćdziesiątych  i podjął pracę w Komitecie Miejskim Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Oświęcimiu.

Około dwadzieścia  lat temu taboret z egzekucji Hoessa jego syn Mieczysław za pośrednictwem jednego z kierowców z Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu miał sprzedać w Niemczech.

Zachodzi podejrzenie, które jednak wydaje się mało prawdopodobne, że wnuk Mieczysława Piłata przyniósł inny taboret, który opatrzył odpowiednim podpisem i poinformował oświęcimskiego kolekcjonera Mirosława Ganobisa, że jest to oryginalny taboret z egzekucji Rudolfa Hoessa. Zobacz film: Ślady po egzekucji

Sprawa ta  nie powinna jednak okazać się mistyfikacją i informacja o taborecie z egzekucji Hoessa przy szczegółowym sprawdzeniu przekazu wnuka Mieczysława Piłata może okazać się w pelni prawdziwa, chociaż nie można tego obecnie powiedzieć  z całą pewnością.

Istnieje jeszcze inna możliwość, że wspomniany taboret nie został sprzedany w Niemczech i posiada go obecnie Mirosoław Ganobis, któremu oryginalny taboret z egzekucji Hoessa został przekazany przez Wojciecha Piłata, wnuka b. więźnia Mieczysława Piłata.

Czytaj więcej: Oświęcimianin otrzymał stołek użyty podczas egzekucji Hoessa

Adam Cyra

Oświęcim, 21 listopada 2017 r.

Zobacz również:

  1. Dwunastu powieszonych w Auschwitz
  2. „A mnie jest szkoda lata …”
  3. Jerzy Sawicki nowym prezesem TOnO
  4. Ludobójca i jego wnuk
  5. Rodzina Pileckich

Komentarze nie są dozwolone.