34 lat działalności Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem – Pamięć o Auschwitz-Birkenau


Cztery lata temu w 2013 roku ukazał się pięćdziesiąty ósmy i ostatni numer „Biuletynu Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem”, który nawiązywał do trzydziestej rocznicy działalności tej organizacji w latach 1983-2013.

Marek Księżarczyk, długoletni oświęcimski prezes Oddziału Miejskiego Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem – Pamięć o Auschwitz-Birkenau, wspomina: „Organizacja w której działam, istnieje już trzydzieści cztery lata. Warto przypomnieć, że powstała ona w dniu 25 stycznia 1983 roku, z inicjatywy byłych więźniów KL Auschwitz, którzy postanowili podjąć różnorodne działania, aby zachować pamięć o tragicznych wydarzeniach z czasów istnienia niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. W ciągu minionych trzydziestu czterech lat działacze TOnO, nie tylko byli więźniowie, ale również młodzi ludzie, interesujący się historią obozu oświęcimskiego, zrobili wiele, aby temu zapobiec”.

Marek Kasiężarczyk, prezes oświęcimskiego Koła Miejskiego TOnO

Marek Kasiężarczyk, prezes oświęcimskiego Oddziału Miejskiego TOnO

„Celem Towarzystwa – stwierdza Marek Księżarczyk, powołując się na jego statut – jest szeroko pojęta opieka nad byłym hitlerowskim obozem zagłady Auschwitz-Birkenau w zakresie dbałości o zachowanie i należyte utrzymywanie jego terenu oraz działalność oświatowa i popularyzatorska, mająca za zadanie zachowanie i utrwalanie w szerokich kręgach społeczeństwa, przede wszystkim wśród młodzieży, pamięci o obozie koncentracyjnym i obozie zagłady Auschwitz-Birkenau oraz innych Miejscach Pamięci Narodowej. Celem Towarzystwa jest również roztaczanie opieki nad byłymi więźniami KL Auschwitz-Birkenau i innych hitlerowskich obozów koncentracyjnych”.

Na uwagę zasługują artykuły, drukowane w Biuletynach TOnO przez wiele lat, przypominające mało znane wydarzenia związane z historią KL Auschwitz. Do nich należy m.in tekst o słynnym polskim konstruktorze szybowcowym z okresu międzywojennego, Antonim Kocjanie (1902-1944), pochodzącym z Olkusza, który po zwolnieniu go z KL Auschwitz, gdzie oznaczony był numerem 4267, kierował „Referatem Lotniczym” w Komendzie Głównej Armii Krajowej w Warszawie. Jego zasługą było zebranie danych wywiadowczych o tajnych broniach niemieckich „V-1” oraz „V-2” i przekazanie tych wiadomości aliantom, czym przyczynił się w znacznej mierze do wygrania drugiej wojny światowej.

Antoni Kocjan, zdjęcie wykonane przez obozowe gestapo

Antoni Kocjan, zdjęcie wykonane przez obozowe gestapo

Obecnie mija 77. rocznica osadzenia tego bohaterskiego olkuszanina, który w drugim transporcie warszawskim wraz z rtm. Witoldem Pileckim został przywieziony do KL Auschwitz w nocy z 21 na 22 września 1940 roku.

Dzisiaj młodzi ludzie z Olkusza, współpracujący i działający aktywnie w swoim środowisku  w Kole Miejskim Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, przygotowują film o Antonim Kocjanie. „Jego zwiastun już jest dostępny w internecie” – dodaje Marek Księżarczyk, o którym poprzednio wielokrotnie już pisałem na moim blogu. Zobacz zapowiedź filmu: Kocjan.  Życie pod wiatr  (ZWIASTUN)”

Adam Cyra

Oświęcim, 21 września 2017 r.

Zobacz również:

  1. Chilijczyk w obozie Auschwitz-Birkenau
  2. Niecodzienna podróż z Olkusza-Olewina do Muzeum Auschwitz-Birkenau
  3. Z Powstania Warszawskiego do obozu Auschwitz-Birkenau
  4. Pamięć o Rocznicy Odzyskania Niepodległości przez Polskę w listopadzie 1918 r.
  5. Wyróżnienie dla oświęcimianina

Komentarze nie są dozwolone.