„Trzech na minutę” w bloku nr 20

Zobacz: 2 Listopada modlitwa za ofiary niemieckich obozów

Wszystkich Świętych 1 Listopada 2020 roku Polskim Ofiarom KL Auschwitz

W bloku szpitalnym nr 20 od zastrzyków z fenolu w serce zginęło więcej więźniów niż rozstrzelanych zostało pod Ścianą Śmierci na dziedzińcu bloku nr 11. Szpilowanie odbywało się głównie na parterze w bloku szpitalnym nr 20, w pomieszczeniu widocznym na fotografii z lewej strony.

W ten sposób szacunkowo zamordowano w KL Auschwitz około dwudziestu tysięcy więźniów. Wszystkim wypisano karty zgonu z fikcyjną diagnozą lekarską.

Liczba ta – według byłych więźniów KL Auschwitz – jest bliska stanu rzeczywistego, jeśli uwzględnimy, że akcja mordowania fenolem trwała około dwadzieścia miesięcy, tj. około pięćset dni. Przeciętna dzienna zamordowanych wahała się od trzydziestu do sześćdziesięciu chorych. W niedziele i święta egzekucji nie wykonywano. Były jednak dnie, w których liczba zabitych dochodziła nawet do dwustu.

Były więzień Stanisław Kłodziński (nr 20019) napisał w artykule, zatytułowanym „Fenol w KL Auschwitz-Birkenau”, który został opublikowany w „Przeglądzie Lekarskim” nr 1 z 1963 roku:

Egzekucje wykonywano w ten sposób, że skazanych wprowadzano pojedynczo lub po dwóch do sali mordu. (…) Kaci chwalili się przy tej okazji rekordami. „Trzech na minutę”. Zazwyczaj nie słychać było nawet jęku. Nie czekano też na moment śmierci. Zamordowany, w chwili zgonu, wzięty z dwóch stron pod ręce, rzucany był na stos trupów do przeciwległego pomieszczenia. Następny zajmował jego miejsce (…).

Edmund Fijałkowski, zaszpilowany przez sanitariusza SS Herberta Scherpe

Zmechanizowanie tych czynności było duże. W ciągu półtorej do dwóch godzin mogło zginąć około 50. Na zamordowanie więc jednego wystarczyło średnio 2 minuty 22 sekundy. (…) Skazany na śmierć fenolową do ostatniej chwili, do momentu wbicia igły w serce nie zdawał sobie sprawy ze swego losu. Zabijanie fenolem było zasadniczo tajemnicą szpitala obozowego. Mówienie na ten temat było w ogóle zabronione. Informowanie o tym chorych stanowiło przestępstwo, które mogło kosztować życie. (…) Tylko nieliczni „starzy więźniowie”, którzy naprawdę poznali obóz i metody SS, orientowali się w tajnikach szpitala. Oni też nie ginęli fenolową śmiercią, wystrzegając się przyjęcia do szpitala obozowego.

Maksymilian Weber, zdjęcie wykonane przez obozowe gestapo

Jedna z takich egzekucji bloku nr 20, w których zazwyczaj mordowano co najmniej od kilku do kilkudziesięciu więźniów, odbyła się w dniu 28 października 1942 roku. Zabito wówczas  na polecenia Rapportführera Gerharda Palitzscha pięciu więźniów. Jedną z  ofiar był wówczas adwokat krakowski, Maksymilian Weber, który zginął mając pięćdziesiąt sześć lat.

Zabieg fenolowania wykonywali lekarze SS: Hans Wilhelm König, Horst Schumann, Horst Fischer, Georg Franz Mayer, Josef Mengele, Kurt Uhlenbrock, a także obozowi sanitariusze SS: Josef Klehr, Emil Hantl, Hans Niedzwicki oraz Herbert Scherpe.

Oprócz wymienionych lekarzy i sanitariuszy SS w zbrodniach tych uczestniczyło także kilku więźniów: Mieczysław Pańszczyk (nr 607), Alfred Stössel (nr 435), Feliks Walentynowicz (nr 46), Jerzy Szymkowiak (nr 15490) i dr Leibus Landau (nr nieznany), którzy za aprobatą esesmanów zabijali współwięźniów zastrzykami z fenolu w serce.

j

Jerzy Szymkowiak, zdjęcie wykonane przez obozowe gestapo

Najgorliwszymi w zabijaniu fenolem byli sanitariusze SS: Klehr i Scherpe, a spośród więźniów: Pańszczyk i Szymkowiak.

Wymieniony powyżej Jerzy Szymkowiak, zwany przez więźniów „Perełką” i „Pimpusiem”, urodził się w Essen 18 sierpnia 1911 roku, z zawodu był zecerem, przywieziony został do KL Auschwitz  8 maja 1941 roku.

Wykonał wiele takich śmiercionośnych zastrzyków, zginął w obozie z rąk współwięźniów, po wojnie o jego zbrodniczej działalności w obozie niewiele pisano.

Zobacz:  Fenol w Auschwitz-Birkenau

Adam Cyra

Oświęcim, 26 października 2020 r.

Zobacz również:

  1. Ucieczka Niemca i trzech Polaków
  2. Ucieczka trzech więźniów z KL Auschwitz
  3. Egzekucja trzech więźniów Auschwitz w Olkuszu
  4. Nowa wystawa w bloku nr 11
  5. Jakub z bloku nr 11

Comments are closed.