Archiwum dla Sierpień 2nd, 2018

Czy król polskich Cyganów był więźniem Auschwitz ?

Instytucja króla cygańskiego znana była w Polsce od XVII wieku. Ostatnim koronowanym królem Cyganów był Janusz Kwiek. Jego uroczysta koronacja odbyła się w Warszawie na stadionie Wojska Polskiego dwa lata przed wybuchem drugiej wojny światowej.

Były więzień KL Auschwitz, Józef Ścisło (nr 122845), w swoich obozowych wspomnieniach napisał, że na kwarantannie wyjściowej w bloku nr 11 przebywał z królewską rodziną Kwieków:

Pod koniec lipca 1943 r. przyprowadzono na blok nr 11 rodzinę króla cygańskiego Kwieka. Razem było ich 23 osoby. Był król Kwiek liczący około 55 lat z żoną, brat króla Kwieka z żoną oraz ich córki, zięciowie, synowie i synowe oraz wnuki. Najmłodsze z wnucząt liczyło 2 lata. Wszyscy mieli wytatuowane numery na rękach. Przyprowadzono ich z obozu w Brzezince w celu odbycia kwarantanny przed wyjściem na wolność.(…) Szczególnie żonie króla Kwieka przypadłem do gustu (…). Zwierzyła mi się, że jej mąż za cenę ratowania życia swego i swych najbliższych, postanowił oddać Niemcom cygański skarb królewski, który zawierał kilkadziesiąt kilogramów samego tylko złota, nie licząc innych kosztowności. (…) Gdy w dniu 18 sierpnia 1943 r. opuszczałem blok nr 11, udając się do obozu Sachsenhausen, rodzina króla Kwieka pozostawała nadal w w tym bloku.

Koronacja króla cygańskiego Janusza Kwieka w Warszawie, 1937 r.

Koronacja króla cygańskiego Janusza Kwieka, Warszawa, 1937 r.

Składający powyższą relację Józef Ścisło opuścił blok nr 11 w dniu 18 sierpnia 1943 r. i został wywieziony do obozu Sachsenhausen. Jak później się dowiedział, rodzina królewska Kwieków została w następnym miesiącu przewieziona z bloku nr 11 do Mysłowic na Śląsku. Z pobytu w KL Auschwitz tak zapamiętał sposób zachowania się rodziny królewskiej polskich Cyganów:

Król Kwiek nosił brodę, a kobiety i mężczyźni jego dworu wyróżniali się wśród innych więźniów normalnymi włosami, co w warunkach obozowych było poważnym przywilejem. Córki, zięciowie i synowie króla byli bardzo przystojni i odznaczali się żywym temperamentem. Za to król i jego brat zachowywali iście monarszą powagę – mało mówili, wciąż o czymś rozmyślali. Żona króla i żona brata królewskiego były bardziej rozmownw. Szczególnie królowa była inteligentną, miłą i bezpośrednią kobietą. Nosiła długą czarną suknię, włosy miała zawsze starannie uczesane.

Informacje Józefa Ścisły na temat królewskiej rodziny Kwieków nie znajdują wprawdzie potwierdzenia w innych zachowanych źródłach obozowych, ale wydają się one w dużej mierze być wiarygodne, ponieważ w czasie okupacji hitlerowskiej po królu cygańskim Januszu Kwieku zaginął ślad i jego losy do dzisiaj nie są znane.

Janusz Peter w książce „Tomaszowskie za okupacji”, wydanej w 1981 r. – napisał, że w obozie dla Cyganów w Bełżcu zmarł król cygański Kwiek, którego pozwolono pochować na cmentarzu ruskim, innych Cyganów grzebano w dołach za torami kolejowymi.

W Świętochłowicach z kolei jest pochowany król cygański Lolek Kwiek, ale to chyba nie jest grób więzionego w KL Auschwitz króla cygańskiego Janusza Kwieka, po którym  w czasie wojny ślad zaginął.

Zobacz:   Cmentarz w Świętochłowicach

Elekcja króla cygańskiego w Warszawie

Adam Cyra

Oświęcim, 3 sierpnia 2018 r.

Brak komentarzy

Publikacja o Romach warta przypomnienia

Obecnie dużo pisze się i mówi o obchodach 74. rocznicy likwidacji obozu cygańskiego w KL Auschwitz II–Birkenau w dniu 2 sierpnia 1944 r. Łącznie w Birkenau zginęło około dwadzieścia tysięcy Romów, w tym wiele dzieci, wśród których było 378 noworodków.

Z okazji tej tragicznej rocznicy dziesięć lat temu ukazała się na rynku księgarskim okolicznościowa publikacja, autorstwa Jerzego Dębskiego i Joanny Talewicz-Kwiatkowskiej, zatytułowana „Prześladowania i masowa zagłada Romów podczas drugiej wojny światowej w świetle relacji i wspomnień”, wydana przez Stowarzyszenie Romów w Polsce – Romski Instytut Historyczny w Oświęcimiu.

Przed  laty z inicjatywą wydania tej publikacji wystąpił dr Jerzy Dębski, emerytowany obecnie kustosz Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, współautor tej cennej pozycji , której ukazanie się było możliwe dzięki dofinansowaniu przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Przygotowania do wydania tej książki wymagały licznych kwerend w archiwach: Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, Romskiego Instytutu Historycznego w Oświęcimiu, Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie oraz Centralnej Rady Niemieckich Sinti i Romów w Heidelbergu.

Efektem tych poszukiwań jest wybór dwudziestu pięciu relacji świadków prześladowań oraz zagłady Romów, dokonanej przez niemieckich nazistów podczas drugiej wojny światowej, które zostały opublikowane w omawianej pozycji. Wszystkie one są wstrząsające.

Niemiecka Cyganka, Elizabeth Guttenberger, więziona w KL Auschwitz-Birkenau, wspomina:

Osobiście straciłam w Auschwitz około 30 krewnych. Zmarły tam obydwie babcie. Była tam ciocia z dziesięciorgiem dzieci. Przeżyła tylko dwójka (…). Była także w Auschwitz druga ciocia z pięciorgiem dzieci. Nikt z nich nie przeżył Auschwitz. Jeszcze inna ciocia została pod sam koniec zabita gazem. Ojciec zmarł dosłownie z głodu zaraz w pierwszych miesiącach po przybyciu do obozu. Najstarsza siostra zachorowała na tyfus i zmarła na skutek powikłań. Oczywiście niedożywienie, głód odgrywały tu pewną rolę. Potem zmarł mój najmłodszy brat. Miał 13 lat. Musiał nosić ciężkie kamienie, aż wychudł jak szkielet. Mama zmarła kilka miesięcy później. Wszyscy umierali z głodu. Nie da się Auschwitz porównać z niczym. Nie jest przesadą stwierdzenie: „Auschwitz – to piekło.

Wspomniane relacje są poprzedzone omówieniem stanu literatury i źródeł w odniesieniu do prześladowań i masowej zagłady Romów, dokonanym przez autorów tego opracowania. Ponadto przedstawiona jest historia Zigeunerlager (obóz cygański) w KL Auschwitz-Birkenau również ich autorstwa

Roman Kwiatkowski, Prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce, stwierdził:

Sama publikacja jest hołdem dla wszystkich ofiar romskich z okresu II wojny światowej oraz dla ocalałych z zagłady świadków.

Zobacz: Tadeusz Joachimowski o obozie cygańskim

Adam Cyra
Oświęcim, 2 sierpnia 2018 r.

Brak komentarzy