Archiwum dla Kwiecień 5th, 2018

Więźniowie policyjni w bloku nr 11

Zobacz: Historyk protestuje przeciwko likwidacji wystawy o więźniach policyjnych w Muzeum Auschwitz w bloku nr 11

Likwidacja wystawy o więźniach policyjnych w Muzeum Auschwitz jest pomysłem niefortunnym

Więźniowie policyjni w bloku nr 11 (PDF)

W dniu 1 czerwca 1942 r. nadprezydent i gauleiter Górnego Śląska, Fritz Bracht, przesłał m.in. prezydentom rejencji w Katowicach i Opolu rozporządzenie o utworzeniu sądów specjalnych na włączonych obszarach wschodnich Prowincji Górnośląskiej. Sąd doraźny miał karać za ciężkie wykroczenia przeciwko Niemcom oraz inne czyny karalne, zagrażające w poważnym stopniu dziełu budowy. Sprecyzowano również, że jurysdykcji tego sądu podlegają tylko Polacy i Żydzi. Przeciwko jego orzeczeniom nie przysługiwały więźniom żadne środki prawne. „Sądy doraźne” z jednej strony były narzędziem terroru, a z drugiej strony tworzyły pozory hitlerowskiej sprawiedliwości.

KL Auschwitz położony był na terenie rejencji katowickiej, wchodzącej w skład Prowincji Górnośląskiej, w więc terytorialnie podlegał gestapo katowickiemu. Z tego powodu szefowi gestapo katowickiego podlegało także gestapo obozowe w KL Auschwitz, którym najpierw kierował Maximilian Grabner (uprzednio pracownik gestapo w Katowicach), a od 1 grudnia 1943 r. Hans Schurz (poprzednio pracownik gestapo w Cieszynie).

Obydwaj szefowie obozowego gestapo uczestniczyli w posiedzeniach „sądu doraźnego”, którego ofiarami byli więźniowie policyjni (Polizeihäftlinge – w skrócie PH), pochodzący głównie z terenów rejencji katowickiej,  obejmującej m.in. Katowice, Chorzów, Cieszyn, Pszczynę, Olkusz, Trzebinię, Bielsko i  Żywiec. Te polskie ziemie  Niemcy włączyli do III Rzeszy w 1939 r. Więźniowie policyjni pozostawali do dyspozycji katowickiego gestapo. Przywożono i umieszczano ich w KL Auschwitz na parterze bloku nr 11.

Obraz b. więźnia Władysława Siwka "Sąd doraźny" w bloku nr 11

Obraz b. więźnia Władysława Siwka, "Sąd doraźny" w bloku nr 11

Dotychczas udało się od lipca 1942 r. do stycznia 1945 r. ustalić 36 posiedzeń policyjnego „sądu doraźnego”. Liczba ofiara tego „sądu” od 2 lipca 1942 r. do 5 stycznia 1945 r. wynosi około 3000 osób, z czego  imiennie zidentyfikowano i ustalono nazwiska około 1800 ofiar, wśród których były również dzieci, w tym około 300 kobiet i około 1500 mężczyzn.

Więźniowie policyjni, mężczyźni, kobiety i dzieci, pochodzili z rejencji katowickiej i częściowo opolskiej. Byli to Polacy, lecz sporadycznie wśród nich zdarzali się też polscy Żydzi, których od lipca 1942 r. przywożono do KL Auschwitz celem wykonania wyroku. Osoby te skazane były na śmierć przez Sąd Doraźny Placówki Niemieckiej Policji Państwowej w Katowicach (Standgericht der Staatspolizeistelle Kattowitz). Początkowo więźniowie ci przebywali podczas śledztwa w zastępczym więzieniu policyjnym w Mysłowicach, a na rozprawy przywożono ich do „sądu” w Katowicach. Od pierwszych miesięcy 1943 r. rozprawy te, jak również czasami śledztwa, odbywały się w bloku nr 11. Więźniów policyjnych przywożono samochodami ciężarowymi z różnych więzień, położonych na terenie rejencji katowickiej, przede wszystkim jednak z więzienia śledczego w Mysłowicach.

W związku z powyższym w salach, znajdujących się na parterze bloku nr 11, jak również niekiedy w celach aresztu obozowego, umieszczano więźniów policyjnych których – jak było wspominane – już od połowy 1942 r. przywożono do KL Auschwitz na stracenie.  Więźniowie policyjni pozostawali do dyspozycji katowickiego gestapo i nie podlegali obozowym władzom. Pomieszczenia, w których ich umieszczano, określano jako filię policyjnego więzienia zastępczego w Mysłowicach (Polizei-Ersatz-Gefägnis Myslowitz in Auschwitz). W stosunku do nich blok nr 11 był więzieniem śledczym. Byli to Polacy oskarżeni o nielegalną, wrogą okupantowi działalność polityczną, np. posiadanie radia, przekazywanie innym bieżących wiadomości politycznych i wrogą propagandę. Wśród nich zdarzali się także tacy, którzy ukrywali lub pomagali ukrywać się dzieciom żydowskim. Co pewien czas niektórych z nich wyprowadzano na przesłuchania.  Kobiety przebywały w dwóch pomieszczeniach znajdujących się na parterze bloku nr 11 po wejściu do niego z lewej strony, natomiast mężczyzn umieszczano w dwóch dalszych salach, które były oddzielone kratą umieszczoną w korytarzu.

Sale więźniarskie były przepełnione. W każdej z nich przebywało od 70 do 90 osób. Niemożliwością było, aby wszyscy jednocześnie mogli stanąć na podłodze. Większość osób bez przerwy musiała siedzieć lub leżeć na pryczach i tylko na zmianę można było z nich zejść. W salach ustawione były tzw. kible, które raz dziennie opróżniano z fekaliów.

Czytaj reszte tego wpisu »

Brak komentarzy